Rozmowa z Martą Tymoszewicz - Bednarz

  • Napisała 
  • Dział: Wywiady
Marta Tymoszewicz - Bednarz i hexagon roller Marta Tymoszewicz - Bednarz i hexagon roller

Marta Tymoszewicz - Bednarz to znany w środowisku fitness szkoleniowiec i trener. Przy okazji jej najnowszej sesji zdjęciowej z udziałem naszego rollera hexagon oraz Kamagon Mini, podpytujemy Martę o jej debiut w roli lifestyle designer'a, o jej nowe inicjatywy oraz o wszystkie ważne wydarzenia, jakie miały miejsce w jej intensywnym życiu w mijającym roku. A działo się wiele, bo Marta to kobieta, która całe swoje barwne życie bierze we własne ręce.

Lena Walków: Witaj, Marta! Jak minął dzień?
Marta Tymoszewicz – Bednarz: Cześć! Jak zawsze pracowicie, ale dziękuję, dobrze mi z tym.

L.W.: Co dobrego lub przełomowego wydarzyło się według Ciebie w branży fitness w mijającym roku?
M. T.-B.: Świat idzie do przodu, branża fitness też bardzo się rozwija. Wzrasta zapotrzebowanie klienta na różnorodność, zarówno pod względem treningów, jak i sprzętu używanego podczas ćwiczeń.

L.W.: A co nowego przyniósł ten rok Tobie?
M. T.-B.: Dokładnie rok temu, w grudniu 2014 roku, miałam silne przeczucie, że rok 2015 będzie rokiem wielu zmian. I taki właśnie dla mnie był. To był dobry, pracowity rok. Wprowadziłam na rynek polski nowy trening BAX by Robert Steinbacher, stworzyłam własną linię ubrań, zdecydowałam się na stworzenie nowego miejsca - Marta Tymoszewicz-atelie, którego otwarcie planuję na początek 2016 roku. O takim miejscu świadomości i rozwoju marzyłam od dawna. Oprócz treningów będę zapraszać do wzięcia udziału w kursach świadomego gotowania. Będziemy się spotykać w gronie ekspertów rożnych dziedzin. Chciałabym zorganizować wystawę fotografii i obrazów.

L.W.: Kim jest więc Twój wymarzony klient? Czy jest taki, jak Ty?
M. T.-B.: Ponieważ nie mam zbyt dużo czasu na przyjaciół, to kiedyś pomyślałam, że dobrze byłoby mieć klientów, z którymi można ambitnie pracować i się przyjaźnić. I to, o czym pomarzyłam, dostałam. Mam szczęście do ludzi. Mój klient to człowiek świadomy: wie, dlaczego przychodzi do mojego studia, jest systematyczny, docenia rozwój całego Marta Tymoszewicz-Fitness Coaching Studio.

IMG 5305

L.W.: Wiele dzieje się w Twoim życiu. Czujesz się bardziej trenerem, coachem, businesswoman czy projektantką?
M. T.-B.: Od ponad 20 lat jestem trenerem i szkoleniowcem. Od przeszło 10 lat prowadzę własny biznes. Moda i projektowanie to moje hobby. Jestem pasjonatką życia i sportu. Prywatnie szczęśliwa i kochająca mama. Zawodowo – miłośniczka fitness'u, zwłaszcza bodyART oraz life coaching'u. Uwielbiam wyzwania i nie boję się realizować swoich marzeń. Wytrwale dążę do celu i nigdy się nie poddaję, bo wiem, że to ja mam wpływ na swoje życie. To ja podejmuję decyzje. Na co dzień kieruję się dwiema maksymami - „żyj w zgodzie ze sobą” oraz „serce za serce”. Pierwsza przypomina mi o tym, żeby zawsze być autentyczną i prawdziwą w tym, co robię. Druga mówi, że ile dobra dasz na zewnątrz, tyle do ciebie wróci. I ja w to wierzę! Ale tak, przede wszystkim czuję się trenerem i szkoleniowcem.

L.W.: Jest jakiś wspólny mianownik dla tych wszystkich ról?
M. T.-B.: Wszystkiemu trzeba poświęcić czas i oddać serce. Inaczej nie umiem funkcjonować.

L.W.: Czy miałaś już możliwość trenowania z Kamagonem Mini lub rollerem hexagon, które brały udział w sesji? Jakie są Twoje odczucia?
M. T.-B.: Mam taki sprzęt sama w swojej firmie. Kamagon daje rozmaite wyzwania i możliwości, natomiast roller jest świetny do masażu powięzi. Poza tym kosmicznie wygląda, a ja lubię przyjemne dla oka gadżety - jak chyba każda kobieta.

Marta 2

L.W: Zostając przy kobietach - kogo, według Ciebie, można nazwać kobietą sukcesu?
M. T.-B.: Kobieta sukcesu - dla mnie to kobieta szczęśliwa. To człowiek, który kocha siebie i ludzi, a przy okazji realizuje się w swojej pasji i pracy.

L.W.: A jakie, Twoim zdaniem, są trzy niezbędne akcesoria fitness, które powinny się znaleźć w domu każdej kobiety?
M. T.-B.: Mata do ćwiczeń - daje Ci poczucie prywatności i wyznacza twoje terytorium; piłka - bo m.in. odciążą kręgosłup; roller hexagon - odkąd zgłębiłam wiedzę na temat pracy z powięzią, uważam, że ten sprzęt pomógłby wielu osobom w automasażu.

L.W.: Na Twojej stronie można przeczytać, że "de luxe lifestyle" to nawyk prowadzenia zdrowego trybu życia, pewna filozofia zbierania doświadczeń. Czy nie uważasz, że bycie „fit” powinno stawać się czymś naturalnym, a nie utożsamianym z luksusem?

M. T.-B.: De Luxe Lifestyle to radość, wewnętrzny spokój i harmonia, to dbanie o najwyższą jakość każdego elementu naszej codzienności - począwszy od posiłków, tego, czym się otaczamy i w co się ubieramy, po troskę o zdrowie, sprawność fizyczną oraz nasze relacje z innymi ludźmi. Ważne, aby świadomie kierować swoim życiem, iść za głosem serca i odnosić się z szacunkiem do innych. Pamiętaj, dbaj o każdy detal swojego życia. Tak, jak artysta tworzy dzieło, tak ty kreuj swoją codzienność i nie zgadzaj się na bylejakość! Nie liczy się ilość, ale jakość tego, co jemy, co nosimy i z kim spędzamy wolne chwile. Uwierz, że możesz zaprojektować swoje życie, że masz wpływ na to jak się czujesz – fizycznie i psychicznie. Moje życie oparłam na 5 podstawowych filarach, dzięki którym zachowuję energię do działania i pokonywania przeszkód, wewnętrzną równowagę, dobre samopoczucie oraz radość z każdego dnia!

Marta 1

L.W.: Czy fascynację fitnessem zaszczepiasz swoim pociechom już teraz, czy postanowiłaś poczekać, aż dorosną, by pozwolić im wybrać samodzielnie to, co będzie je pasjonować?
M. T.-B.: Swoje dzieci chcę wychować w duchu wolności wyborów, a także uczyć pasji do życia - tego nauczyli mnie rodzice. Mam swój program autorski w Szkole Open Mind - fitness dla dzieci. Zaszczepiam im chęć do sportu. Mirta - prawie 5 lat - idzie w stronę tańca współczesnego i wszystkiego, w czym można się wyrazić plastycznie i artystycznie. Pięknie rysuje, lepi. Zbieram jej prace od najmłodszych lat. Mój synek Magnus (2 lata za miesiąc) chyba wdał się w mojego brata Mirona, który uprawia sporty ekstremalne. Magnus to stale uśmiechnięty szaleniec, nie mogę spuścić z niego wzroku.

L.W.: Postawiłaś już sobie jakieś kolejne wyzwania na następny rok?
M. T.-B.: Po roku zmian, poproszę o rok dobrej stabilizacji. I czekam na Marta Tymoszewicz-lifestylove atelie - moje wymarzone miejsce na Ziemi.

L.W.: Oby się spełniło! Dziękuję za rozmowę.

Lena

Nieustanny obserwator i eksplorator. ;-)