A co Ty wiesz o fizjoterapii? - czyli nauki prosto z CRS Clinic

  • Napisała 

Niemal każdy dziś biega, a prawie nikt nie wie, że przed rozpoczęciem przygody z tą dyscypliną należy poddać się ocenie fizjoterapeuty.  Kiedy machniemy na to ręką i dojdzie do poważnej kontuzji, jeszcze mniej osób ma świadomość istnienia rehabilitacji przedoperacyjnej, która w skrajnych przypadkach może zapobiec zabiegowi. Rodzi się pytanie: co przeciętny człowiek właściwie wie o fizjoterapii i na ile czerpie z jej dobrodziejstw na co dzień? Horyzonty poszerza nam Tomasz Sołowiński, kierownik działu fizjoterapii w CRS Clinic w Warszawie.

ekspertfitness: Jak można wyczytać na Państwa stronie, CRS Clinic to kontynuacja działającego na warszawskim rynku od 2005 roku Centrum Rehabilitacji Sportowej. Specjalizują się Państwo w nowoczesnej rehabilitacji oraz treningu medycznym, leczą Państwo mistrzów świata oraz mistrzów olimpijskich. A zwykły, szary Kowalski zagląda do Państwa coraz częściej, czy coraz rzadziej? Jak jest ze świadomością przeciętnego człowieka na temat profilaktyki kontuzji?

Tomasz Sołowiński: „Szary Kowalski” zagląda do nas zdecydowanie coraz częściej. Mam tu na myśli zarówno osoby amatorsko lub rekreacyjnie uprawiające sport, jak i pacjentów ortopedycznych nie uprawiających sportu w ogóle, dzieci z wadami postawy, osoby z dysfunkcjami stawu skroniowo-żuchwowego czy pacjentki uroginekologiczne. Jeśli chodzi o świadomość przeciętnego sportowca-amatora na temat profilaktyki kontuzji, to znacznie się ona zwiększa. Jest to związane z czerpaniem wzorów z zawodowych sportowców oraz coraz większej dostępności materiałów poradniczych na ten temat – szczególnie w Internecie. Pacjent zazwyczaj ma świadomość istotności stosowania profilaktyki, ale jest zagubiony w ogólnodostępnej wiedzy i od fizjoterapeuty oczekuje jak najkonkretniejszych i najlepiej do niego dopasowanych zaleceń.

ef: Załóżmy, że do kontuzji już doszło i przed pacjentem czarny scenariusz – operacja. Większość osób uważa, że jest ona równoznaczna z wielomiesięczną, czasem wieloletnią, rehabilitacją. A co z fizjoterapią przed operacją? Na ile może ona pomóc w zabiegu?

T.S.: Tam, gdzie operacji nie trzeba wykonać jak najszybciej, rehabilitacja przedoperacyjna ma bardzo duże znaczenie – szczególnie dla przebiegu usprawniania pooperacyjnego. Zależy nam, aby pacjent doczekał do zabiegu z jak najmniejszymi objawami i jak najlepiej funkcjonując, a kluczowym punktem jest uzyskanie pełnej ruchomości w stawie, gdyż deficyty istniejące przed zabiegiem, po zabiegu są dużo trudniejsze do zmobilizowania. W tym okresie fizjoterapeuta poświęca również dużo czasu na edukację pacjenta na temat zabiegu, jakiemu zostanie poddany, i procesu usprawniania pooperacyjnego. Rehabilitacja przedoperacyjna czasami jest też w pewnym stopniu próbą leczenia zachowawczego – pacjent ma okazję przekonać się, na ile sprawnie może funkcjonować bez operacji. W określonych przypadkach decyzja o leczeniu chirurgicznym może zostać nawet odsunięta.

CIMG0719

ef.: Jako pierwsi w Polsce wprowadzili Państwo trening funkcjonalny do standardowego postępowania rehabilitacyjnego. Które akcesoria sprawdzają się w nim szczególnie dobrze?

T.S.: Poprzez medyczny trening funkcjonalny, jako ostatnie ogniwo procesu usprawniania, pracujemy z pacjentami nad jak najlepszą jakością ich ruchu w sposób ukierunkowany na ich dyscyplinę sportową oraz przebytą kontuzję, co ma pomóc pacjentowi w bezpiecznym powrocie do uprawiania sportu na poziomie sprzed urazu i zminimalizowaniu ryzyka nawrotu kontuzji, czy też doznania innej. Nasi trenerzy szczególnie upodobali sobie sprzęt marki tiguar, ponieważ szczególną cechą wykorzystywanych przez nas hantli czy kettlebells tej firmy jest wyjątkowo ergonomiczny uchwyt, poprawiający komfort ćwiczących.

ef.: Podobno aż 30-40% osób, które zaczynają biegać, ulega w pierwszych miesiącach kontuzjom. Właściwie mało kto rozpoczynający przygodę z bieganiem zaprząta sobie głowę testami przykurczów mięśniowych czy siły mięśniowej. Na ile są one istotne?

T.S.: Nasz narząd ruchu i układ sterowania nim dopasowuje się do funkcji, jakie wykonujemy na co dzień. Jeśli więc przez ostatnie kilka lat prowadziliśmy siedzący tryb życia, a teraz chcemy rozpocząć treningi biegowe, należałoby sprawdzić, czy deficyty powstałe w okresie obniżonej aktywności nie mają istotnego wpływu na funkcję biegu. Mam tu na myśli właśnie ograniczenia w ruchomości stawów, sile mięśniowej, stabilności, koordynacji nerwowo-mięśniowej. Wszystkie tego typu zaburzenia nie pozwolą nam na prawidłowy i swobodny bieg generując przeciążenia narządu ruchu. Fizjoterapeuci mawiają, że ciało zawsze poświęci jakość ruchu dla ilości. „Jakoś” pobiec da się zawsze, ale obniżona jakość biegu to większe ryzyko urazu.

ef.: Jak zatem początkujący biegacze mogą przygotować się do podjęcia tego sportu sami?

T.S.: Najważniejszym punktem będzie potwierdzenie swojego dobrego stanu zdrowia pozwalającego na trening biegowy – najlepiej u lekarza medycyny sportowej. Kolejnym krokiem powinna być konsultacja fizjoterapeutyczna, w trakcie której fizjoterapeuta oceni aktualne przygotowanie funkcjonalne organizmu do biegania oraz zaleci ćwiczenia korygujące istniejące deficyty. Trzecim, ostatnim, ważnym elementem będzie konsultacja z trenerem: ustalenie optymalnie dopasowanego planu treningowego w zależności od stanu zdrowia, poziomu sprawności i obranych celów oraz ocena i ewentualna korekta techniki biegu.

ef.: A z jakimi urazami zgłaszają się najczęściej narciarze i snowboardziści?

T.S.: W przypadku tych dyscyplin zazwyczaj mamy do czynienia z urazami ostrymi powstałymi w skutek upadku na stoku. Specyfika tych kontuzji w narciarstwie i snowboardingu również nieco się różni. W narciarstwie prawie połowę kontuzji stanowią urazy kolana – głównie uszkodzenia więzadłowe, w dalszej kolejności urażanymi okolicami są bark i kciuk. Na snowboardzie natomiast głównie dochodzi do uszkodzeń nadgarstka oraz nieco rzadziej barku, stawu skokowego i kolana.

ef.: To jaki trening bądź ćwiczenia przygotowawcze poleciłby Pan właśnie im?

T.S.: W treningu przygotowawczym do sportów zimowych bardzo ważna będzie zasada specyficzności ćwiczeń, czyli aby w czasie treningu jak najbardziej zasymulować warunki na stoku. Kolejną istotną kwestią jest pobudzanie w czasie tych ćwiczeń czucia głębokiego (propriorecepcja – czucie ułożenia ciała w przestrzeni), gdyż to właśnie sprawne jego działanie zmniejsza ryzyko niekontrolowanych, kontuzyjnych ruchów na stoku. Oczywiście trening indywidualny jest najefektywniejszą formą przygotowania do sezonu, jednak powszechnie prowadzone są również zajęcia grupowe o tej specyfice.

CIMG0700

ef.: Ostatnie pytanie, choć pozornie banalne, wciąż zadaje sobie zbyt mało osób. Kiedy powinniśmy już zgłosić się do fizjoterapeuty? Czy każde „strzykające kolano” powinno być dla nas sygnałem alarmowym?

T.S.: Fizjoterapii wymagają wszystkie stany pourazowe/pooperacyjne i powinna ona być prowadzona integralnie z leczeniem ortopedycznym. W stanach bólowych/przeciążeniowych, utrudniających pracę zawodową/uprawianie sportu, fizjoterapeuta również będzie pomocny w zdiagnozowaniu funkcjonalnych przyczyn problemu oraz ich usunięciu. Każdego jednego „strzyknięcia” w kolanie nie należy się bać i kojarzyć go od razu z urazem wymagającym leczenia, sprawdzić jednak nie zaszkodzi. Wszystko zależy od subiektywnie ocenianego stopnia obniżenia komfortu życia danej osoby przez dolegliwość.

ef.: Dziękuję za rozmowę!

Tomasz Sołowiński - kierownik zespołu fizjoterapeutów CRS Clinic. Absolwent Wydziału Rehabilitacji Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie – studia magisterskie. Certyfikowany terapeuta manualny. Członek Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska. Zajmuje się szeroko rozumianą rehabilitacją ortopedyczną i sportową, a jego głównym zainteresowaniem zawodowym jest profilaktyka i leczenie kontuzji kolarskich.

www.crsclinic.pl

 

Ostatnio zmienianywtorek, 02 luty 2016 21:48