Relacja z I-go szczytu trenerów TRX® Trainer Summit w Atenach

  • Napisała 
  • Dział: News
  • Czytany 460 razy
Pierwszy szczyt trenerów TRX, TRX Trainer Summit w Atenach już za nami! Pierwszy szczyt trenerów TRX, TRX Trainer Summit w Atenach już za nami!

W miniony weekend października trenerzy z ponad trzydziestu krajów świata stawili się w Atenach na pierwszym, międzynarodowym szczycie trenerów TRX®Trainer Summit. Na trzy dni to starożytne miasto będące kolebką europejskiej kultury stało się miejscem wymiany idei, doświadczeń, inspiracji i wiedzy od najlepszych z najlepszych. Jako, że TRX® w Polsce rośnie w siłę, na wydarzeniu tego formatu nie mogło zabraknąć i polskiej, silnej delegacji w postaci Master Trenerów Dawida Fajera i Marka Mroczka, a także zwycięzcy Boot Camp'owej loterii – Konrada Kapuścińskiego. O tym, co daje i jak wygląda takie spotkanie, a także o tym, co czyni rodzinę TRX® tak wyjątkową, rozmawiamy z Markiem i Dawidem tuż po ich powrocie do kraju.

ekspertfitness.com: Wróciliście niedawno z pierwszego, międzynarodowego szczytu trenerów TRX, czyli TRX® Trainer Summit w Atenach. Zanim emocje opadną, powiedzcie proszę, jak wrażenia?

Dawid Fajer: To było niesamowite spotkanie trenerów z pasją tworzących super atmosferę. Przeżycie niepowtarzalne, jest to impreza na najwyższym światowym poziomie organizacyjnym i edukacyjnym. A przy okazji - spotkanie kolegów ze z różnych stron świata.

Marek Mroczek: Te trzy, cudowne dni spędzone w Grecji zostaną w pamięci i sercu na bardzo długo. Ateny ściągnęły olbrzymią grupę genialnych, spontanicznych i zaangażowanych ludzi: pasjonatów tej samej filozofii i wizji ruchu, miłośników idei TRX® i drużynowego ducha, który - jak dało się odczuć - ogarnął cały kompleks olimpijski w tej kolebce starożytności. Pomimo różnic kulturowych, a niekiedy i barier komunikacyjnych, atmosfera była wyjątkowa - jakbyśmy znali się od lat. Do tego magia miasta, zabytków, gościnnych Greków. Sam stadion, na którym rozgrywaliśmy małe TRX-owe igrzyska, to ten sam obiekt, na którym rozgrywano zmagania olimpijskie w 2004 roku i naprawdę zapierał dech w piersiach.

Tło

ef: Wygląda na to, że rzeczywiście przywieźliście ze sobą ogrom wspomnień. Co jednak wywarło na Was największe wrażenie?

Dawid: Dla mnie - przede wszystkim spotkanie z twórcami TRX®, i ich wiedzą: Randy'm Hetrick'iem, Fraser'em Quelch'em, Chris'em Frenkel'em, Michael'em Piercy'm oraz stu siedemdziesięcioma sześcioma, najlepszymi trenerami TRX® z całej Europy. Do tego, jak wspomniał Marek – wrażenie robiło miejsce, w którym trenowaliśmy, piękne Ateny oraz Stadion Olimpijski. Słowem: odpowiedni ludzie w odpowiednim miejscu.

Marek: Dla mnie osobiście największe wrażenie zrobił sam TRX® Team. Od wspomnianych już przez Dawida Randy'ego Hetricka, Chrisa Frenkela i Frasera Quelcha, przez Senior Course Instruktorów, aż po grupę Course Instruktorów - wszyscy byli bardzo kontaktowi, dostępni, integrowali się i chętnie wchodzili w interakcje. Cała żółto - czarna drużyna to prawdziwa siła marki TRX®. Zresztą, jak na jednym z wystąpień powiedział sam Hetrick - „Team jest najważniejszy. Team buduje ten brand”. To jest jego największą siłą, i tu znów posłużę się cytatem twórcy systemu TRX®: „Two is one. One is none".
Drugą z rzeczy, które bym wymienił, jest prawdziwa determinacja ludzi z całego świata, aby znaleźć się w Atenach. Kiedy masz do pokonania kilka tysięcy kilometrów, musisz na blisko tydzień zniknąć ze swojego środowiska pracy i przebywać z dala od prywatnych i zawodowych obowiązków - to nigdy nie jest to łatwe.
Urzekła mnie też wyjątkowa gościnność i to, w jaki sposób byliśmy zaopiekowani. Powiedzieć, że nasz grecki gospodarz- Antonis Zervas (dystrybutor TRX® na Grecję) stanął na wysokości zadania, to tak, jakby nie powiedzieć nic. Zajął się nami w absolutnie fantastyczny sposób. Poza oficjalnym protokołem organizował nam wspólne kolacje, gdzie jako Master Trenerzy mogliśmy lepiej się poznać i zintegrować. Pomagał w każdej kwestii, doradzał w najbardziej prozaicznych tematach. Należy mu się za to wielki szacunek.

Dawid Fajer na stadionie olimpijskim

ef: To jak wyglądał Wasz przeciętny dzień w Atenach? Był w ogóle czas na nudę?

Dawid: Czas na nudę? Nie było ani jednej chwili, kiedy mogłem pomyśleć o czymkolwiek innym, niż skupienie się na słuchaniu wykładów lub świetnych, morderczych, wspólnych treningach. Trenowali dosłownie wszyscy i nie miało znaczenia, czy jest się świeżo upieczonym Master Trenerem, czy Randy'm Hetrick'iem. Dzień zaczynał się 6:00 rano, ponieważ poranny, wspólny trening startował o 7:00. Zresztą, będąc na wielu innych szkoleniach międzynarodowych TRX® zauważyłem, że w tej społeczności normą jest wczesne wstawanie i równie wczesny, poranny trening.
Świetne jest również to, że spędzamy czas wspólnie. Nie ma dzielenia się na jakieś podgrupy, wszystko dzieje się w teamie. Po skończonym dniu wykładów i treningów szliśmy wspólnie na kolację i w miarę wcześnie do hotelu, bo rano – pobudka!

TRX Trainer Summit

Marek: Tak, wstawaliśmy bardzo wcześnie, przed 6:00 byliśmy już na nogach. Zajęcia zaczynały się w pierwszy dzień o 7:30 i trwały do 18:00. Drugi dzień zaczynaliśmy jeszcze wcześniej. Zbiórkę wyznaczono na 6:20. Kolejką miejską udaliśmy się pod Akropol i tam, razem z całą ekipą zrobiliśmy poranny rozruch wybiegając na wzgórze naprzeciw tego magicznego miejsca, aby podziwiać wschód słońca. Potem powrót i do późnych godzin popołudniowych znów zajęcia i warsztaty, a na koniec drużynowe zmagania: TRX-owe igrzyska FACEUP Games, przy których byliśmy zaangażowani organizacyjnie. Trzeci dzień był dniem dla Course Instruktorow. Było nas około pięćdziesięciu. Zaczynaliśmy od „zabawy". Powtórzyliśmy FACEUP Games we własnym gronie. Było dużo śmiechu, zdrowa rywalizacja, a na koniec wspólny bieg wokół stadionu i dekoracja medalami na podium. Niezapomniane momenty. Później uczestniczyliśmy w serii warsztatów, seminariach i panelach biznesowych poświęconych rozwojowi marki TRX® oraz nas samych jako trenerów, szkoleniowców oraz właścicieli miejsc, gdzie TRX® jest centrum wszelkich działań.

ef: Co obecność na tym największym zlocie trenerów TRX®, rozmowy z nimi i wymiana doświadczeń wniosły nowego do Waszego postrzegania tego sprzętu i treningu z nim?

Dawid: Oczywiście - dużą dawkę edukacji na temat metod treningu, stylu prowadzenia ,,coachingu”, czy trendów, jakie wyznacza TRX®. Spędziliśmy też sporo czasu dyskutując na temat biznesowego podejścia do tego, jak tworzyć markę samego siebie jako Master Trenera TRX®, aby być w światowej czołówce TRX®Core, a co za tym idzie – oferować najwyższą jakość edukacyjną i praktyczną, z którą wychodzimy później naprzeciw naszym klientom.

Marek: TRX® jest w tym momencie liderem w branży fitness w kategorii treningów funkcjonalnych. Cały czas się rozwija i zmienia tak, aby trening na nim był coraz lepszym doświadczeniem dla klientów zajęć oraz coraz skuteczniejszym i bezpieczniejszym narzędziem na drodze do poprawy sprawności i formy ludzi, którzy go używają. Kazie spotkanie tego typu wnosi bardzo wiele do naszego warsztatu trenerskiego, prowadzi go na wyższy poziom. Wymiana doświadczeń, perspektywy na ruch czy wspólny przegląd światowych trendów w treningu pozwalają spojrzeć na swoją pracę w odmienny sposób. Pomaga to wytyczyć sobie nowe ścieżki rozwoju, uświadomić sobie braki, ale też i mocne strony. Ładuje się również do pełna „baterie" z pozytywną energią i nakręca do dalszego działania.

Randy Hetrick

ef: Oboje jesteście związani ze sportem i fitnessem na bardzo wielu płaszczyznach. Mając takie doświadczenie, co możecie powiedzieć o społeczności miłośników TRX®, którą poznaliście od podszewki? Czy coś ją wyróżnia na tle innych grup?

Marek: Jest absolutnie wyjątkowa. To z jednej strony grupa „szalonych" pasjonatów, którzy tylko po to, by się spotkać, potrafią przelecieć pół świata - od Australii, przez Kanadę, Nową Zelandię, czy Tajwan, aż po całą Europę. Z drugiej strony - TRX® Team to ekipa wybitnych trenerów, niesamowicie kompetentnych, najlepszych specjalistów w branży w swoich krajach; ludzi z kilkunastoletnim doświadczeniem i backgroundem sportowym. Do tego otwartych, by dzielić się wiedzą tak, by wspólnie tworzyć najbardziej elitarny produkt / system na rynku fitness.

Dawid: Przede wszystkim to zjazd pozytywnych ludzi; ludzie z dużą wiedzą i na wysokim poziomie sprawności fizycznej, co mieliśmy okazję sprawdzić na TRX® Games (ostatni dzień zjazdu) na Stadionie Olimpijskim. Tam już tylko Master Trenerzy rywalizowali między sobą w różnych ciekawych konkurencjach, podczas których trzeba było wykazać się atletyczna sprawnością. Pozwolę też sobie użyć słowa ,,rodzina TRX®”, bo tworzy ją zespół trenerów, który mówi jednym, treningowym i metodycznym językiem. Świadczy to o tym, że nasz międzynarodowy program szkoleniowy jest tak usystematyzowany, że niezależnie od tego, z jakiego jesteś kraju i z jakiej kultury się wywodzisz, to trenujesz siebie i innych w taki sam sposób, niosąc te same idee. A robimy to wszyscy po to, aby nasi podopieczni z całego świata pod naszym okiem rozwijali się i byli coraz sprawniejsi!

ef: Dziękuję za rozmowę!